W jednym miejscu na ziemi
dwa serca się spotkały
i przysięgę wiecznej miłości
sobie wyznawały.
Wnet jedno z serc
w siną dal odeszło
i nadszedł miłości kres,
bo drugiemu sercu duszę omotało.
Zostało samotne na świecie,
choć wokół wiele serc biło.
Jednak, że wszystko znów ułoży się,
bezustannie wierzyło.
Wtedy cud uczynił Bóg.
Odszukał zbłąkane serce
i tak miłości dopomógł,
że już po wieki istnieją dwa serca
dla siebie bijące.
Z okazji dzisiejszego święta, wszystkim zakochanym życzę dużo dużo miłości. Tak na co dzień, nie tylko od święta. A że wszędzie bombardowani jesteśmy tysiącami serduszek, przypomniał mi się ten wierszyk, żeby nie powiedzieć próba rymowania ;)
Udanych Walentynek!