W jednym miejscu na ziemi
dwa serca się spotkały
i przysięgę wiecznej miłości
sobie wyznawały.
Wnet jedno z serc
w siną dal odeszło
i nadszedł miłości kres,
bo drugiemu sercu duszę omotało.
Zostało samotne na świecie,
choć wokół wiele serc biło.
Jednak, że wszystko znów ułoży się,
bezustannie wierzyło.
Wtedy cud uczynił Bóg.
Odszukał zbłąkane serce
i tak miłości dopomógł,
że już po wieki istnieją dwa serca
dla siebie bijące.
Z okazji dzisiejszego święta, wszystkim zakochanym życzę dużo dużo miłości. Tak na co dzień, nie tylko od święta. A że wszędzie bombardowani jesteśmy tysiącami serduszek, przypomniał mi się ten wierszyk, żeby nie powiedzieć próba rymowania ;)
Udanych Walentynek!
piątek, 14 lutego 2020
poniedziałek, 3 lutego 2020
Serce z kamienia
Każdego
dnia obrzucasz mnie gradem zarzutów.
Kamienujesz
mnie ostrymi słowami.
Obdarowujesz
mało śmiesznymi żartami.
Częstujesz
porcją kpiących uśmieszków.
Przestań
to robić!
To
tak bardzo boli!
Spójrz
na mnie.
Czy
nie widzisz, że spuszczam wzrok
i
wbijam oczy w podłogę?
Czy
nie zauważasz, jak walczę,
by
powstrzymać wzbierający płacz?
Myślisz,
że ja nie mam uczuć?
Że
jestem twarda jak skała?
Pewnie
tak, bo ciągle powtarzasz,
że
mam serce z kamienia…
Subskrybuj:
Posty (Atom)