wtorek, 7 maja 2019

A gdyby…


Czy zdarza się Wam czasem pod wpływem urywków wspomnień czy spotkania z osobą, która kiedyś coś dla Was znaczyła, myśleć: „a gdyby…”? I tu w Waszej głowie przewija się film. Oczami wyobraźni widzicie jak wyglądałoby Wasze życie dziś, gdybyście kiedyś tam, w danym (ZNACZĄCYM) momencie zrobili inny krok, podjęli inną decyzję albo w ogóle zrobili coś, zamiast stać w miejscu…
            Macie tak? Bo ja tak. Nawet kiedyś dręczyło mnie to we śnie o osobie, której już nie ma. Przynajmniej nie na tym świecie…
            Ech… Naszło mnie na takie refleksje po obejrzeniu wreszcie Listów do Julii. Przypomniał mi się wiersz, który napisałam… Łał… Właśnie sobie uświadomiłam, że to było jakieś osiem lat temu, a tak dokładnie pamiętam ten moment… Moment jego powstania.
            A teraz się zastanawiam czy miałam rację z tym, że jest za późno… Czy w ogóle na cokolwiek może być za późno? Czy można tak powiedzieć? Naprawdę mam dylemat, bo… Może to wszystko tak ma być. Może nic nie dzieje się bez powodu i przez przypadek. Może to tylko my tak myślimy, że na coś jest za późno, a tak naprawdę wpasowujemy się w plan, który przewiduje dla nas zupełnie coś innego, niż to, czego oczekujemy.
            Chyba się zaplątałam we własnej rozkminie…
            A jak Wy myślicie?
            A to wiersz, o którym pisałam:


Za późno

Świat zatrzymał się w biegu.
Czas stanął w miejscu
na krótką chwilę.
Wróciłeś…
Stanęłam z tobą twarzą w twarz.
Przywitałeś się i uśmiechnąłeś.
Poszedłeś dalej.
Ja też.
Nie oglądałam się za siebie.
Świat znów ruszył,
a zegary odmierzały czas.
Wróciły wspomnienia
tamtego lata.
Wspólnego dzieciństwa.
Dziś idziemy własnymi drogami.
Jesteśmy szczęśliwi…
Ja nie.
Czy pamiętasz?
Ja zawsze będę wspominać
to, czego nigdy nie wróci nam czas.
Masz kogoś,
gdy ja nadal jestem sama.
Co o mnie myślisz?
Zastanawiam się tylko,
jak wyglądałoby nasze życie,
gdybyśmy się nie rozminęli…
Już za późno,
by zmienić losu bieg.
Za późno, by zmienić siebie.
Za późno, by cofnąć czas.
Ciężko się przyznać,
że za późno myślę o tobie.
Dlatego nie oglądam się
i idę dalej.
Udaję, że nie dostrzegam
jak na mnie spoglądasz.
Mogłabym zrobić coś,
wystarczyłby mały gest,
ale łatwiej jest odwrócić twarz.
Odchodzisz.
Znikasz za zakrętem.
Za późno, by cię dogonić.
Za późno, by coś zmienić.

Miss ordinary ;)