Każdego
dnia obrzucasz mnie gradem zarzutów.
Kamienujesz
mnie ostrymi słowami.
Obdarowujesz
mało śmiesznymi żartami.
Częstujesz
porcją kpiących uśmieszków.
Przestań
to robić!
To
tak bardzo boli!
Spójrz
na mnie.
Czy
nie widzisz, że spuszczam wzrok
i
wbijam oczy w podłogę?
Czy
nie zauważasz, jak walczę,
by
powstrzymać wzbierający płacz?
Myślisz,
że ja nie mam uczuć?
Że
jestem twarda jak skała?
Pewnie
tak, bo ciągle powtarzasz,
że
mam serce z kamienia…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz