Oczywiście
przygodę z blogowaniem. Od razu muszę się przyznać, że już wcześniej prowadziłam
bloga i publikowałam opowiadania w odcinkach ;) Konkretnie – fanfiction o skoczkach
narciarskich. Dlaczego? Już wyjaśniam.
Lubię pisać, tworzyć postacie i ich własne światy… No i interesuję się skokami
narciarskimi. A więc połączyłam te dwie rzeczy w jedno. Przede wszystkim
dlatego, by znaleźć sobie jakąś grupę docelową, która chciałaby czytać te moje
pisarskie próby. Tą grupą miały być fanki skoków (czytaj: skoczków ;p ).
Opublikowałam dwa opowiadania,
miałam stałych czytelników, pod rozdziałami pojawiały się komentarze… A potem
rozpoczęłam kolejne opowiadanie i… utknęłam. Coś mnie całkowicie zablokowało.
Pomimo wielokrotnych prób ruszenia z miejsca i nawet mimo pojawiających się
pomysłów na ciąg dalszy opowiadania, nie byłam w stanie niczego napisać.
Zamieściłam więc kilka słów
wyjaśnienia i… usunęłam wszystko. Wiem, trochę mi odbiło. Może miało to związek
z owczym pędem… W takim sensie, że wtedy wiele blogerek i moich
czytelniczek postąpiło podobnie.
Trudno… Teraz chcę wrócić. Właściwie
to będę zaczynać od nowa. Nie chcę jednak pisać tylko o skoczkach czy
ograniczać się tylko do opowiadań. Sama nie wiem jaką postać przybierze ten
blog. Zobaczymy ;)
A tak w ogóle to jestem Lidia. Mam
24 lata. Z wykształcenia jestem nauczycielem języka polskiego, lecz nie
znalazłszy pracy w zawodzie, obecnie odbywam staż w supermarkecie. Jest
jak jest. Nie narzekam. Mam czas na czytanie, oglądanie seriali i filmów i na
planowanie przyszłości tego bloga J
Myślę, że z czasem poznacie mnie
lepiej. Stop! PoznaMY się lepiej. Zresztą wiele będzie zależało od Was, Drodzy
Czytelnicy J
I przepraszam za wygląd bloga. Na
razie jest dość ubogo. Mam nadzieję, że z czasem jakoś to ogarnę.
Pozdrawiam
Miss
ordinary
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz