Znów
te upragnione wakacje… Niestety, mnie to już nie dotyczy, ale co tam! Zawsze
można powspominać ten czas, kiedy szło się do szkoły w galowym stroju, żeby odebrać
świadectwo. Miało to w sobie jakiś symbol zakończenia pewnego życiowego etapu,
zwłaszcza kiedy kończyło się szkołę. Jednocześnie otwierały się nowe drzwi.
Ehh, było to, było… Stres, smutek
przeplatający się radością; ulga, że to już koniec i dreszczyk związany z
oczekiwaniem na nieodgadnioną przyszłość…
***
A
gdy wybrzmią ostatnie słowa
i
przyjdzie się pożegnać
każde
z nas
pójdzie
w swoją stronę.
Z
wspólnie spędzonych chwil
pozostaną
tylko wspomnienia,
które
powoli zacznie przykrywać
warstwa
kurzu i zapomnienia.
Czy
jeszcze kiedyś się spotkamy?
Czy
przetną się znów nasze drogi?
Czy
wspomnimy o sobie
i
powiemy choć kilka ciepłych słów?
♦♦♦
Taka
refleksja towarzyszy mi na myśl o wakacjach, które na stale łączą się z
zakończeniem roku szkolnego. A Wy jak przeżywacie albo wspominacie ten czas?
Tak przy okazji życzę udanych
wakacji, spędzenia niesamowitych chwil w gronie najlepszych ludzi. Razem
stwórzcie cudowne wspomnienia, do których chętnie będziecie wracać. Tylko
proszę, pamiętajcie o bezpieczeństwie – swoim i swoich towarzyszy.
Pozdrawiam!
Miss
ordinary
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz